PODRÓŻ:
Szybko chyba nie przesiądę się na samolot… Autokar jak zawszę! Anetka… jest! Stokłosa…jest! No i… Pan Kazmierz…też jest! Paczka idealna. Nic dodać, nic ująć… na razie 😉 Drugi raz przekraczam granicę polsko-niemiecką i znowu okazuje się, że mój Deutsch nie jest taki zły jak myślałem. Podróż mijała dość szybko. Dziwne towarzystwo z tyłu autokaru, okazało się być najlepszym do późniejszych imprez. Na domiar domniemanego złego, jakże utalentowany chłopak po środku autokaru dawał różnorakie koncerty. Pierwsza myśl ? Brał coś. Nie ma opcji… Jednak chyba jednak na świecie są ludzie, których nikt nigdy nie ogarnie.

PIERSZE WRAŻENIE:
Piękna autostrada, obwodnica na obrzeżach, których nazw za nic w świecie nie mogę sobie przypomnieć, i duuuży ruch. To miasto ewidentnie ma klimat.

POBYT:
Dwa tak ważne dni, mineły jak kilka godzin. Największe marzenie każdego nastolatka – Paryż, nareszcie mogę odznaczyć z listy do zrobienia przed trzydziestką. Zaczeliśmy od Montmartru. Śnieżnobiała jak zęby z reklamy Colgate – Bazylika Sacre Couer, panorama Paryża i kolejny koncert naszego przyjaciela z autokaru. Tym razem na pianinie. To było coś! Kręciwszy sie po wzgórzu, powoli schodziliśmy na Pigalle. Tam pierwszy test mojego francuskiego. Czas na przerwę, czas na kartki. “Pardon, Avez-vous des timbres?” Udało się. Lekkie zdziwko, ludzi z autokaru, że jednak ktoś się z “żabojadami” dogaduje i lecimy dalej. Czas coś zjeść. Ale jak to na polaków – cebulaków przystało wszystko dla nas jest zbyt drogie. Kupimy sobie naleśniki bo najtaniej pewnie wyjdzie, ale tu pojawia się tytułowy problem… “Ale jak były naleśniki po francusku…” Od restauracji do restauracji, chodzimy i szukamy czegoś co mogłoby mnie natchnąć. W końcu się u dało. Les Crepes! Na skrzyowaniu obrót 180 stopni i oto jest. Typowo francuska, idealna restauracja w której można by wydać nasze euraki – Au Randez-vous des Artistes. “Bonjour, Je voudrais… – A wy z Polski? – Boże. To pani zna Polski ?!” I tak przydały się 4 lekcje z zachowania w restauracji na francuskim. 2 naleśniki z nutellą, francuskie piwo i okazuje sie że za ten klimacik jestem w stanie dać każde pieniądze. Mały shopping w Carrefourze i ruszamy dalej w Paryż…


Więcej o Paryżu Paris by Wikipedia

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s